Bezpieczna energia z odpadów

Polska vs świat. Jak inni segregują śmieci?

28.06.2016

Białystok, Gdańsk, Olsztyn, Warszawa, Paryż, Amsterdam, Berlin. To tylko kilka z wybranych przez nas miast, którym przyjrzeliśmy się pod kątem zarówno segregacji odpadów, jak i zarządzania gospodarką komunalną. W każdym z nich odnajdziemy cechy wspólne, ale rozwiązania nie spotykane w innych.

Od 1 lipca 2013 roku, zgodnie z wymaganiami Unii Europejskiej, weszły w życie nowe zasady związane z polityką śmieciową. W związku z tym to gminy, a nie spółdzielnia, administrator czy właściciel nieruchomości, są teraz odpowiedzialne za to, kto będzie z ich terenu wywoził odpady. W praktyce wygląda to tak, że gmina ogłasza przetarg, wybiera firmę śmieciową objeżdżającą dany teren i zabierającą śmieci. Płaci jej za to, a od mieszkańców pobiera tzw. podatek śmieciowy.

Głównym celem nowej polityki śmieciowej było to, by nikomu już nie opłacało się podrzucać śmieci komuś innemu lub też pozostawiać ich w lesie czy przy drogach. Tym bardziej, że nie jest ważne, ile odpadów wyrzuci mieszkaniec – firma odbierająca śmieci zobowiązana jest odebrać wszystkie, które powstaną w gospodarstwie domowym. Dodatkowo, zgodnie z wytycznymi Unii Europejskiej, do 2020 roku poziom recyklingu w Polsce powinien wynieść co najmniej 50 proc. dla papieru, metali, szkła i tworzyw sztucznych oraz co najmniej 70 proc. dla odpadów budowlanych i rozbiórkowych.

Przyjrzyjmy się, jakie rozwiązania śmieciowe stosuje kilka miast w Polsce i Europie. W większości segregacja wygląda podobnie, jednak niektóre z nich wprowadzają własne pomysły.

Białystok

Tutaj stosowana jest czterokolorowa segregacja śmieci: żółta, zielona, czarna i brązowa. Do pojemników żółtych, dodatkowo oznaczonych słoneczkiem, wrzuca się śmieci suche, zgniecione, niezabrudzone i bez zawartości, czyli makulaturę, plastik oraz opakowania wielomateriałowe.

Do zielonych, przeznaczonych na szkło, wrzucać należy opakowania szklane, słoiki i butelki, ale nie wolno luster, szkła zbrojonego, zużytych żarówek i lamp jarzeniowych, porcelany, szkła nietłukącego czy szyb okiennych.

Czarny kolor oznacza odpady komunalne zmieszane, czyli te, których nie da się ponownie przetworzyć oraz odzyskać z nich surowców.

Brązowym oznaczone są tzw. odpady zielone, czyli skoszona trawa, zgrabione liście, gałęzie i chwasty.

Natomiast odpady wielkogabarytowe, jak meble, dywany i duży sprzęt AGD/RTV, odbierane są w wyznaczonych harmonogramem terminach lub też można samemu dostarczyć je do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych.

Gdańsk

W Gdańsku obowiązuje dwupojemnikowa segregacja śmieci: na odpady mokre i suche. Śmieci mokre to m.in. odpady kuchenne, resztki jedzenia (obierki warzyw i owoców), rośliny i ziemia kwiatowa, trociny, zużyte papierowe ręczniki i chusteczki higieniczne, fusy kawy i herbaty, skorupki jajek i orzechów, suche pieczywo, mokry i brudny papier/karton, mokre woreczki papierowe, odpady biodegradowalne, które nadają się do kompostowania, skoszona trawa, zgrabione liście, gałęzie. Natomiast odpady suche to m.in. makulatura, tworzywa sztuczne, odpady wielomateriałowe, butelki i słoiki, szklane opakowania po kosmetykach, metale żelazne i nieżelazne, porcelana i fajans, guma i skora, odpady tytoniowe, popiół, ubrania i tkaniny, pozostałości po domowej hodowli zwierząt. Kiedy ktoś ma wątpliwości, czy dane śmieci wrzucić do pojemnika mokrego czy suchego – należy go wrzucić do śmieci suchych.

Od 1 lipca mieszkańcy będą mieli możliwość osobnej segregacji szkła.

A co z odpadami wielkogabarytowymi, budowlanymi, rozbiórkowymi i zużytymi oponami? Odbierane są w trakcie tzw. wystawek, o których mieszkańcy są informowani lub też można samemu dostarczyć je do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Natomiast odpady niebezpieczne, przeterminowane leki, chemikalia, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny oraz zużyte baterie i akumulatory należy umieszczać w specjalnie na ten cel przeznaczonych pojemnikach lub też przekazać je w czasie objazdowej zbiórki, zgodnej z harmonogramem.

Olsztyn

Każdy mieszkaniec musi wypełnić deklarację związaną z wyborem sposobu gromadzenia odpadów. Opcje są dwie: można śmieci mieszać albo segregować. Segregacja jest możliwością tańszą, bo bardziej przyjazną środowisku, a śmieci posegregowane zajmują mniej miejsca i można je później ponownie wykorzystać. Natomiast z odpadów zmieszanych nie można odzyskać surowców wtórnych. W Olsztynie są kontenery na odpady komunalne zmieszane, a także oddzielone papier, plastik i szkło (mieszkańcy osiedli domów jednorodzinnych dostają worki w trzech kolorach, do których wrzucają posegregowane surowce wtórne). Mieszkańcy Olsztyna najlepiej radzą sobie z segregacją papieru.

Wszystkie śmieci z Olsztyna i 36 okolicznych gmin są zwożone do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych w Olsztynie przy ul. Lubelskiej. Tam następuje ich wstępna selekcja. Odrzucane są śmieci wielkogabarytowe czy materiały długie, które mogą sprawiać kłopot w czasie transportu taśmami po zakładzie. Następnie pracownicy ręcznie wybierają z nich szkło, złom i większe odpady budowlane.

A co z oddaniem większej ilości odpadów – w tym także nietypowych, budowlano-remontowych, ulegających biodegradacji, wielkogabarytowych, niebezpiecznych czy zużytym sprzętem AGD? Można je przywieźć do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych przy ul. Lubelskiej 43D.

Teraz miasto pracuje nad rozwiązanie, by śmieci po segregacji były spalane w elektrociepłowni, która produkować będzie przy okazji energię cieplną do ogrzania mieszkań olsztynian i elektryczną.

Warszawa

Nowy system segregacji śmieci obowiązuje w Warszawie od 1 sierpnia 2014 roku. Zgodnie z nim mieszkańcy wyrzucają odpady do trzech pojemników/worków. W pierwszym – czerwonym – powinny znajdować się tylko papier i tektura (suche), plastik, kartony po sokach, puszki. W drugim – zielonym – butelki i słoiki, ale bez metalowych zakrętek czy kapsli, które powinny być wyrzucane do pierwszego pojemnika. Natomiast trzeci pojemnik – czarny – jest tzw. zbiorczy, w nim bowiem lądują wszystkie pozostałe śmieci.

Śmieci z czerwonych pojemników trafiają później do sortowni, gdzie zarówno ręcznie, jak i mechanicznie są oddzielane od innych odpadów i następnie zostają przewiezione do firm recyklingowych.

Odpady, które są wrzucane do zielonego pojemnika, czyli szkoło, trafia do hut szkła. Tam zostaje umyte i ponownie przetopione na nowe opakowanie.

Wszystkie inne śmieci, które mieszkańcy wrzucili do czarnego pojemnika, a więc wszelkie śmieci komunalne, w tym również porcelana, talerze, zabawki, opakowania po dezodorantach, pampersy, artykuły higieniczne, potłuczone szyby, żarówki, są przewożone do spalarni i zostają poddane procesowi utylizacji, w którym powstaje energia cieplna i elektryczna. Są więc cennym surowcem energetycznym. To czego nie uda się wykorzystać ląduje na składowisku.

A co z zużytym sprzętem elektronicznym i elektrycznym? Warszawa współpracuje z firmą, dzięki której mieszkańcy mają dwie możliwości: odbiera ten sprzęt bezpośrednio z domów (wystarczy zadzwonić pod infolinię lub wypełnić formularz drogą internetową) lub też w punktach odbiorczych, czynnych w każdą sobotę w godzinach 10-14 w każdej dzielnicy miasta. Oddając elektrośmieci, mieszkańcy stolicy wspierają lokalne szkoły podstawowe w ramach programu „Moje miasto bez elektrośmieci”. W zamian za przyniesione śmieci dostają kupony, które należy przekazać wybranej szkole. Kupony przeliczane są później na punkty, a te z kolei wymieniane na finansowane z Funduszu Oświatowego materiały i pomoce edukacyjne, jak tablice multimedialne, rzutniki, ławki, krzesła itp.

Paryż

Śmieci dzielone są na trzy rodzaje: odpady przetwarzalne (żółta pokrywka pojemnika), odpady gospodarstwa domowego (zielona pokrywka pojemnika) oraz szkło (biała pokrywka). Odpady przetwarzalne trafiają do centrów sortowania, gdzie rozdziela się je na metal, plastik i papier. Reszta wraz z odpadami gospodarstwa domowego zostaje spalona. W tym procesie produkowana jest także energia elektryczna i cieplna, co wystarcza na ogrzanie około 210 tys. mieszkań. W przypadku odpadów niebezpiecznych prowadzone są zbiórki, o których informuje się mieszkańców.

Amsterdam

Holandia słynie z dbałości o środowisko naturalne. Oprócz tradycyjnej segregacji (zielony pojemnik na odpadki organiczne, szary na zwykłe śmieci), oddzielnie makulatura, artykuły chemiczne i kontenery na szkło segregowane według koloru, władze wymyśliły wiele atrakcyjnych sposobów na promocję segregacji śmieci. Są blinkvangery, czyli urządzenia do łapania puszek. Najczęściej można je spotkać wzdłuż ścieżek rowerowych i motorowerowych. Ich atrakcyjność polega na tym, że wszyscy przejeżdżający obok mogą się sportowo sprawdzić i spróbować wrzucić do nich puste puszki czy butelki. Na obrzeżach mniejszych miejscowości mieszkańcy zostawiają w określonym dniu, miejscu i porze (najczęściej na chodnikach przed domem) worki z zużytym plastikiem, które później zabiera śmieciarka. Można także spotkać wiszące na słupach lamp ulicznych charakterystyczne obręcze z haczykami, służące do zawieszania worków z zużytym plastikiem.

Berlin

Najbardziej kolorowo pod względem segregacji jest w Niemczech. Nic dziwnego, w końcu państwo to ma jeden z najwyższych wskaźników recyklingu na świecie. Stąd też w Berlinie zauważyć można wiele różnokolorowych pojemników na śmieci: niebieski (makulatura), brązowy (kompost), pomarańczowy i żółty (surowce wtórne, jak butelki, worki i opakowania plastikowe, zakrętki, korki) oraz czarny (wszystkie inne odpady). Do tego dochodzi także pojemnik na szkło, które przed wrzuceniem musi zostać posegregowane zgodnie z kolorami: białe, zielone i brązowe. Co ważne, butelki zwrotne (szklane i plastikowe) oddaje się do specjalnych maszyn, które najczęściej znajdują się w supermarketach. Wrzucając do nich butelki, otrzymuje się zwrot kaucji pobranej wcześniej przy zakupie napoju. Przy segregacji substancji niebezpiecznych jest podobnie jak w innych miastach – należy je składać oddzielnie i oddać do zakładu, w którym zostały kupione lub też wrzucić do specjalnie przeznaczonego do tego pojemnika.

Źródło: http://olsztyn.wyborcza.pl