Bezpieczna energia z odpadów

Spalarnie odpadów – dlaczego ciągle wzbudzają strach

20.03.2015

O spalarniach odpadów, profesjonalnie nazywanych Instalacjami Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych (ITPOK) napisano już chyba wszystko.  Jednocześnie bardzo trudno znaleźć jakikolwiek artykuł, który przedstawiałby tego typu instalacje w pozytywnym świetle.

A przecież w dobie, w której konsumpcjonizm przybiera coraz to nowsze, okazalsze formy, kiedy mieć znaczy dużo więcej niż myśleć, oczywistym wydaje się być fakt, że skutki uboczne ciągłego kupowania, zużywania i wyrzucania mogą być ogromne i nieodwracalne.

Z  kołem ratunkowym pędzą  rozwiązania zachodnioeuropejskie.  Wszak największym przestępstwem dzisiejszych czasów jest składowanie odpadów.  Tak więc, jeżeli wychwycimy z odpadów to co najlepsze podczas segregacji i recyklingu, kolejny etap unieszkodliwiania odpadu powinno stanowić jego spalenie.

Niestety etap ten, mimo iż w wielu miastach Europy, funkcjonuje bez zarzutu i bez sprzeciwów społecznych, w Polsce nadal zdaje się być tematem tabu. Podejmują go tylko osoby bezpośrednio zaangażowane tj. projektanci, osoby zajmujące się gospodarką odpadami zawodowo i oczywiście obywatele w sąsiedztwie, których taka  instalacja ma powstać.

Główne argumenty przeciwników, z jakimi przyszło lub przyjdzie spotkać się inwestorom i wykonawcom ITPOK to zanieczyszczenie powietrza oraz emisja szkodliwych związków do atmosfery.  Nie jest to prawdą, ponieważ każda tego typu instalacja wyposażona jest w szereg urządzeń filtrujących powietrze. Zanieczyszczenia i toksyczne związki są więc wyłapywane, a następnie unieszkodliwiane, miedzy innymi w procesach zobojętniania.

Kolejną obawę stanowi hałas towarzyszący eksploatacji. Instalacje tego typu zazwyczaj obudowywane są ekranami dźwiękochłonnymi, a pomieszczenia, w których pracują maszyny są wyciszane.  Pojawia się również problem hałasu wytwarzanego przez samochody dostarczające odpady do instalacji. Jest to jednak hałas porównywalny do normalnego ruchu ulicznego, a dodatkowo wszystkie instalacje planowane w Polsce mają znajdować się w pewnym oddaleniu od osiedli mieszkalnych, na pozostałościach terenów przemysłowych.

Wśród społeczeństwa pojawiają się również obawy o nieprzyjemny zapach towarzyszący rozkładającym się odpadom. Obawa ta nie jest również zasadna, ze względu na to, iż odpady do instalacji przewożone są zamkniętymi samochodami, które po wyładowaniu materiału poddawane są dezynfekcji. Odpady wyładowywane są bezpośrednio do betonowych silosów, które zaraz po opuszczeniu podjazdu przez ciężarówkę są automatycznie zamykane. Również pozostałości po spalaniu takie jak metal, kruszec czy popiół w całości zostają zagospodarowane lub poddane odzyskowi.

Podejmując dyskusję nad powyższymi argumentami nie sposób jest więc stwierdzić, że obawy i zarzuty kierowane w stronę spalarni odpadów są bezpodstawne, a przekazywane z ust do ust mogą spowodować wiele szkód moralnych i materialnych, a przecież zadaniem spalarni odpadów jest pomoc ludzkości i środowisku i z pewnością nie szkodzić. Spalarnie nie są więc produktem wymierzonym w społeczeństwo.

Monika Michalska