Bezpieczna energia z odpadów

Kto zbuduje spalarnię odpadów w Puławach?

09.09.2014

W Puławach rusza poważna inwestycja, której efektem będzie nowoczesna spalarnia odpadów, przetwarzająca odpady m.in. na paliwo. Wciąż jednak trwają spekulacje, kto zajmie się przygotowaniem dla miasta studium wykonalności budowy instalacji termicznego przekształcania odpadów.

A jest to budowa niezbędna, by spełnić przyszłoroczne normy, w ramach których zakazane będzie składowanie tzw. odpadów wysokokalorycznych. W wielu gminach rozpoczęto budowy tego typu ośrodków, Puławy nie są więc wyjątkiem, tym bardziej, że niesie to za sobą duże oszczędności.

„W 2016 roku składowanie takich odpadów nadal będzie możliwe. Problem w tym, że trzeba będzie za to słono zapłacić. Na płacenie wysokich kar mogą sobie pozwolić bogaci, my wolimy tego uniknąć”, wyjaśnia wiceprezydent Puław Grzegorz Nakonieczny.

Wstępne plany zakładały powstanie spalarni na terenie oczyszczalni ścieków, ale brane pod uwagę są również trzy inne lokalizacje – wspólne przedsięwzięcie z Lublinem, Zakład Azotowy „Puławy” lub zupełnie nowa infrastruktura. Przyjmowanie ofert przetargowych zakończono w poniedziałek. Zgłaszający się wykonawcy musieli przedstawić rekomendację optymalnej opcji ekonomicznej i technologicznej, przeprowadzić fizyko-chemiczne badania odpadów oraz zaprezentować raport dotyczący oddziaływania na środowisko.

Niestety, z dwóch chętnych na wykonanie projektu firm, jedna przedstawiła niekompletną propozycję, przez co opóźnił się proces przetargowy – wezwana została do jej uzupełnienia. Otwarta pozostaje również kwestia tego, czy Puławy zechcą wykonać instalację same, czy we współpracy z partnerem, a jeśli tak, to z jakim.

„Cały czas jesteśmy w kontakcie z firmami, które złożyły swoje oferty. Myślę, że potrzebujemy kilku dni, góra 1,5 tygodnia, żeby się zdecydować. Trzeba jednak wziąć pod uwagę różne okoliczności. Na przykład przy procesie przetwarzania śmieci będziemy wytwarzali paliwo. To jest mile widziane w cementowniach, można więc zarobić. Dlatego musimy wszystko dokładnie przeanalizować i wybrać najbardziej korzystny wariant” – tłumaczy Nakonieczny.

W zależności od wybranej technologii, koszty budowy zakładu mogą wahać się od 5 do 20 milionów euro. Oczywiście środki te będą w dużej mierze pochodzić ze środków unijnych.

Na podstawie: dziennikwschodni.pl