Bezpieczna energia z odpadów

W 2020 r. czeka nas śmieciowy wstrząs. Ceny w górę nawet o kilkaset procent

Nie ma wątpliwości – za śmieci w 2020 roku zapłacimy więcej. I to sporo, bo najczęściej nie kilkanaście, ale kilkadziesiąt lub nawet kilkaset procent. Powodów tej sytuacji jest kilka – zmiany w prawie, ale też podwyżka płacy minimalnej.

  • W 2020 r. zdrożeje nie tylko prąd, ale i opłaty za wywóz śmieci
  • Ceny mogą wzrosnąć nawet kilkukrotnie
  • Przyczyn ten sytuacji jest kilka – od zmian w prawie po wzrost płacy minimalnej

W mijającym roku opłaty za wywóz śmieci w Polsce wzrosły średnio o 31 proc. (tak wynika z najnowszej edycji rankingu “Wydatki mieszkańców na usługi komunalne w miastach powiatowych”).

W nowym roku wcale nie będzie lepiej. Wręcz przeciwnie. Jak pisaliśmy już w Business Insider Polska, większość samorządów zapowiada podwyżki rzędu 100, a nawet 400 proc. To będzie mocny cios dla domowych budżetów, biorąc pod uwagę, że jest oraz więcej miast, gdzie stawki przekraczają miesięcznie 30 zł od osoby. Z kolei na tych, którzy nie będą przestrzegać zasad segregacji, czekają wysokie kary.

Opłaty za śmieci ostro w górę

Jak wynika “Raportu z badania rynku usług związanych z gospodarowaniem odpadami komunalnymi w gminach miejskich w latach 2014-2019” zaprezentowanego przez UOKiK, najwięcej za śmieci będą musieli zapłacić mieszkańcy województwa mazowieckiego.

Przykładowo, od nowego roku mieszkańcy Warszawy z budynków wielorodzinnych zapłacą 65 zł, a z domów jednorodzinnych – 94 zł. Dla porównania, w 2019 r. jedna osoba zamieszkująca dom jednorodzinny za odbiór segregowanych śmieci płaciła 30 złotych, zaś mieszkaniec lokalu w zabudowie wielorodzinnej 10 zł (dwie – 19 zł, trzy – 28 zł, cztery i więcej – 37 zł). Podwyżki najbardziej uderzą więc w osoby samotne.

Z kolei w Łodzi mieszkańcy obecnie płacą 13 zł za osobę, jeśli segregują odpady, a jeśli nie chcą tego robić – 22 zł. Po zmianach wszystkich obowiązywać będzie stawka podstawowa wynosząca 24 zł. Natomiast tzw. opłata sankcyjna będzie wynosić natomiast 48 zł.

Przykładów podwyżek jest więcej. Choćby w Skierniewicach, gdzie opłaty wzrosną z 8,50 zł (śmieci segregowane) i 17 zł (śmieci zmieszane) do kolejno 20,60 zł i 41,20 zł albo w Płocku, gdzie ceny wzrosną kolejno z 11 zł na 26 zł oraz z 16 zł na 52 zł.

Przyczyny podwyżek cen za wywóz śmieci

Skąd tak znacząca podwyżka cen za wywóz śmieci? Wpływ przede wszystkim ma tu nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która jest elementem uszczelniania przez rząd systemu, w którym do tej pory królowała szara strefa.

Zgodnie z nowymi przepisami mieszkańcy nie będą już mogli oficjalnie zadeklarować, że nie segregują śmieci. Każdy ma to robić, a jeśli nie będzie, zostaną zastosowane tzw. opłaty sankcyjne (mogą wynieść od dwukrotności do czterokrotności opłaty podstawowej). W przypadku niesegregowania śmieci, podmiot je odbierający przyjmie je jako zmieszane, a o sytuacji powiadomi władze gminy. Taki zabieg ma spowodować wpływ do budżetu dodatkowych miliardów.

– Obecnie wiemy mniej więcej, co się dzieje z mniejszością sprowadzanych do Polski odpadów, a jesteśmy jednym z największych importerów śmieci w Europie. Może nawet większość rynku odpadowego to szara strefa. Uszczelnienie systemu oznaczałoby dodatkowe wpływy do budżetu na poziomie 3 mld zł. Będę chciała przedstawić projekt ustawy w tej sprawie za około 2 tygodnie. Pierwsze pieniądze z tytułu podatku VAT mogą pojawić się już w 2020 roku – mówiła niedawno w wywiadzie dla Business Insider Polska minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Po drugie, od 2020 r. zgodnie z nowym prawem gminy będą musiały odzyskiwać z odpadów co najmniej 50 proc. surowców wtórnych, a to wpływa na konieczność zmian w ich odbieraniu i generuje wydatki w związku z nowymi inwestycjami.

– Niestety rząd był głuchy na nasze argumenty. Wymusił podział na pięć frakcji, doprowadził do faktycznego obniżenia opłat ponoszonych przez firmy, pozwolił też na wzrost cen energii, paliwa oraz opłat środowiskowych (nawet o ponad 1000 proc.). Przez to samorządy w całej Polsce muszą mierzyć się z drastycznym wzrostem kosztów zagospodarowania odpadów – stwierdził w grudniu momencie ogłaszania podwyżki za śmieci na 2020 r. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Ponadto wzrost cen gospodarowania odpadami (nie tylko w Polsce, ale w całej Europie) wynika z zakazu importu odpadów wprowadzony przez Chiny, które wcześniej były największym światowym odbiorcą odpadów z papieru i plastiku.

Ale to nie koniec. Do tego dochodzi inflacja, więcej zapłacimy za prąd, a od nowego roku ponownie wzrośnie płaca minimalna, co przełoży się automatycznie na wzrost cen usług.

Źródło: www.businessinsider.com.pl